rozprawa
artur kmieciak
artur.kmieciak at adwokatura.pl
Sun Dec 12 19:46:32 CET 2004
Witam.
Jako pełnomocnik Sergiusza Pawłowicza, chciałbym poinformować, że
dniu 14.12.04 r. w Sądzie Rejonowym dla Warszawy - Mokotowa ul.Ogrodowa
51A, sala 603, odbędzie się rozprawa o ujawnienie specyfikacji
technicznej protokołu KSI MAIL. Jest to pierwsza rozprawa w tej sprawie
- poniżej kilka słów wyjaśnienia.
W zeszłym roku, na początku grudnia, miała miejsce rozprawa przed
NSA w Warszawie. Sąd odrzucił skargę uznając, że wobec tego, iż ZUS w
drugiej swojej decyzji, odmawiającej udostępnienia specyfikacji,
wskazał na "tajemnicę przedsiębiorstwa" jako na przesłankę takiej
odmowy, nie jest właściwy do rozpoznania sprawy. NSA usankcjonował w
ten sposób praktykę organów państwowych polegającą na tym, że w toku
postępowania można wskazywać na różne przesłanki uzasadniające odmowę
udostępnienia informacji publicznej.
Ustawa o dostępie do informacji publicznej przewiduje dwie grupy
przesłanek, na które organ państwowy może powołać się wtedy, kiedy
odmawia udostępnienia informacji: jedna grupa skutkuje trybem
postępowania administracyjnego, w którym stosuje się kodeks postępowania
administracyjnego (decyzja, wniosek o ponowne rozpoznanie sprawy, skarga
do NSA, obecnie do WSA i skarga kasacyjna do NSA). Druga grupa
przesłanek przesądza o trybie cywilnoprawnym. Osobie, której odmówiono
dostępu do informacji przysługuje powództwo do sądu powszechnego
(cywilnego). W sprawie Sergiusza ZUS najpierw powołał się na przesłanki
uzasadniające tryb postępowania administracyjnego, a następnie, w toku
postępowania, dodał jeszcze inną - "tajemnicę przedsiębiorstwa" tj.
tajemnicę "Prokomu".
NSA nie rozpoznając istoty sprawy, a nawet zaznaczając, że istnieją
poważne wątpliwości co do zgodności z prawem decyzji ZUS, orzekł, że nie
będzie zajmował się sprawą, właśnie dlatego, że ZUS powołał się na
"tajemnicę przedsiębiorstwa". To przesądziło, w przekonaniu sądu, że
właściwym jest tryb postępowania przed sądem cywilnym. Mówiąc inaczej -
NSA pozbył się w najprostszy sposób problemu. W czasie mojego
wystąpienia apelowałem do sędziów aby praktyki ZUS nie akceptowali,
inaczej ustawa o dostępie do informacji publicznej okaże się zwykłą
farsą. Sędziowie orzekli inaczej i nic na to poradzić nie możemy.
Teraz nie jest to takie istotne, choć przed innymi trybunałami
będziemy o takich praktykach głośno mówić. Póki co, jesteśmy przed
sądem cywilnym - jesteśmy już w nim od początku stycznia br. Powództwo
wniosłem bowiem niezwłocznie jak tylko otrzymałem uzasadnienie
orzeczenia NSA, rezygnując nawet ze skargi kasacyjnej. Szkoda mi było
cennego czasu - zbyt dobrze znam realia sądowe aby mieć złudzenia co do
terminu w jakim sąd zajmie się naszą sprawą.
Okazało się, że przewidywałem słusznie - zaczęły się korowody
proceduralne. Nie chciałbym Was zanudzać prawniczymi dywagacjami powiem
tylko tyle, że sprawa trafiła do Sądu Rejonowego, ten przekazał do Sądu
Okręgowego, który to z kolei z powrotem przekazał do Rejonowego. Ta
zabawa zajęła nam ok. 9 miesięcy. Wyznaczono termin na grudzień i na
tym etapie w tej chwili jesteśmy.
Pozew zawiera wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłych z
zakresu kryptografii i bezpieczeństwa sieciowego. Chodzi o wykazanie
dwóch okoliczności: tego, że ZUS twierdząc, że ujawnienie specyfikacji
protokołu zagrozi bezpieczeństwu całego systemu oraz tego, że sam
protokół jest objęty tajemnicą handlową "Prokomu", delikatnie mówiąć,
mija się z prawdą. ZUS oponuje zresztą przeciwko dopuszczeniu takich
dowodów, a sąd jeszcze decyzji w tej kwestii nie podjął. Podejmie ją
prawdopodobnie na rozprawie.
Przesłanka odmowy w postaci tajemnicy handlowej przedsiębiorstwa ma
decydujące znaczenie. Taktyka ZUS w toku spraw, jakie mu z Sergiuszem (i
nie tylko) wytaczamy, ulega pewnej ewolucji. Początkowo ZUS kurczowo
trzymał się stanowiska, że ujawnienie specyfikacji spowoduje katastrofę.
Tak sobie nawet myślę, że władze ZUS autentycznie w ten sposób myślały -
jak 90% decydentów od informatyki w tym kraju. Z czasem, szczególnie po
tym, jak Code rozpracował protokół, zaczęło chyba do niektórych w ZUS
docierać, że jednak może być inaczej.
Faktem jest, że wskazali na dodatkową okoliczność - na punkt umowy z
"Prokomem" zobowiązujący ZUS do zachowania w tajemnicy informacji o
zastosowanych w systemie technologiach. Jestem przekonany, że przesłanka
ta uzasadnia odmowę udostępnienia specyfikacji tak samo jak poprzednie
tj. jest nieprawdziwa. Ale muszę jednocześnie przyznać, że jest bardzo
groźna - sąd, podobnie, jak NSA, znajdzie najprostsze wyjście z
sytuacji, a powołanie się na tajemnicę handlową firmy może dla sądu
okazać się atrakcyjne. Dlatego musimy sobie z nią poradzić. Nie będzie
to proste ponieważ sąd, jak już mówiłem, będzie się starał jak
najszybciej pozbyć się trudnej sprawy, a nie łamać sobie głowy
kryptografią, protokołami, algorytmami itp. W ten sam sposób zachowywał
się NSA we Wrocławiu i w Warszawie i nic nie wskazuje na to, aby przed
sądem cywilnym miało być inaczej.
Dlatego prosiłbym Was o rozważenie argumentów jakie moglibyśmy użyć
jako uzasadnienie wniosku o dopuszczenie opinii biegłych. Jeżeli bowiem
dowód z opinii biegłych zostanie dopuszczony to, można mieć nadzieję,
że ZUS znajdzie się w opałach. Ale muszą to być biegli spoza listy
sądowej. Wbrew temu co się powszechnie uważa, poziom merytoryczny
polskich sądów nie jest taki zły - mam oczywiście na myśli poziom w
zakresie stosowania prawa. Problem polskiego wymiary sprawiedliwości
leży natomiast w jego zapleczu logistycznym. To, że czekamy tak długo na
rozprawę wynika właśnie z fatalnej organizacji pracy w sądach, a w
sądach warszawskich w szczególności. Biegli z różnych specjalności
swoimi obyczajami nie odbiegają niestety od tego poziomu. Mam
informację, że biegli z zakresu informatyki nawet ten poziom zaniżają.
Dlatego potrzeba nam niezależnych biegłych o dużym autorytecie naukowym.
Istnieje przepis, który pozwala stronie na wskazanie konkretnego
biegłego. Będę chciał z niego skorzystać. Proszę jednak o propozycje.
Druga moja prośba dotyczy budowy samego protokołu. Z tego co jest mi
wiadomo, cały protokół to w gruncie rzeczy dwa algorytmy
kryptograficzne: 3DES jako symetryczny i RSA jako asymetryczny. Trzecim
elementem jest SSL. Czy moje informacje są prawidłowe? Czy mógłbym
otrzymać trochę więcej szczegółów? Bo tak sobie myślę, że jeżeli KSI
MAIL jest tak zbudowany, to każdy z jego elementów nie jest własnością
firmy "Prokom". "Prokom" tych narzędzi jedynie używa tak samo jak używa
protokołów TCP/IP. O jakiej tajemnicy przedsiębiorstwa, w tym
momencie, mówimy? Czy ZUS może się w tej sytuacji na taką tajemnicę
powoływać? Czy technologia będąca cudzą własnością może być tajemnicą
handlową firmy, która z tych technologi jedynie korzysta? Czy w
przypadku odpowiedzi twierdzącej tajemnicą mogą być objęte np. TCP/IP, a
nawet, dlaczego nie - HTTP? Przecież to też są technologie "zastosowane
w systemie"!
Reasumując, we wtorek musimy przekonać sąd, że opinie są potrzebne,
a ZUS mówi prawdę inaczej.
Pozdrawiam adw. A. Kmieciak
--
adwokat Artur Kmieciak
Kancelaria Adwokacka ul. Wigury 13 90-302 Lodz
tel. 0 42 636 61 70 fax. 0 42 636 61 84 e-mail: artur.kmieciak at adwokatura.pl
artur.kmieciak at jabberpl.org
More information about the janosik-devel
mailing list